vitsoe_film_shelving system_frame

Dizajn to doskonałe obserwatorium współczesnej kultury. Na pierwszy rzut oka sofa przekazuje nam niewiele więcej informacji niż szczegóły dotyczące kształtu, wymiaru, koloru, etc. Jednak z tej samej sofy możemy wyczytać dużo ciekawsze historie. Na przykład o tym, że jest sofą modułową i że jest to wariant bardzo pożądany przez współczesnego klienta. Mamy więc prawo przypuszczać, że owa modułowość, chęć lub potrzeba nieustannych zmian w aranżacji przestrzeni to jakiś istotny znak naszych czasów. W ten sposób w dizajnie objawia się kultura.

Patrząc z tej perspektywy widzimy wyraźnie, jak bardzo zmienia się współczesna rola projektanta. Z osoby „o rozwiniętej wrażliwości estetycznej” staje się postacią o rosnącym znaczeniu społecznym. Paola Antonelli, kurator dizajnu z Museum of Modern Art w Nowym Jorku, przekonuje nawet, że projektanci, ze względu na swoje interdyscyplinarne kompetencje i umiejętność tworzenia rozwiązań adaptujących nas do nieustannie zmieniającej się rzeczywistości, okażą się intelektualną elitą przyszłości.

Za co ich kochać? Czego wymagać? Zadaniem projektanta jest dzisiaj rozwiązywanie problemów (tych już istniejących i tych, które dopiero trzeba przewidzieć), poznawanie naszych potrzeb i odpowiadanie na nie. Możemy wyobrazić sobie, jak krąży między laboratorium nowoczesnych technologii a pracownią badań psychologicznych. Dzięki konieczności otwarcia się na użytkownika, wsłuchania się w nasze odczucia, znowu aktualna staje się potrzeba empatii. A wraz z nią powraca idealistyczna wiara, że lepszy świat jest możliwy.

Nawet jeśli uznamy ją za czystą naiwność, i tak dociera do nas, że dizajn nie jest luksusem dla wybranych, ale nieodłącznym elementem potocznej rzeczywistości. Że ma realny wpływ na nasze codzienne funkcjonowanie i życiowe doświadczenie.

Na tym, w największym uogólnieniu, polega nowy plan. Nazwijmy go planem D. Jego przejawów będę szukać we wpisach z kategorii „Fenomen dizajnu” i „Projektowanie dla ludzi”. O realizacjach i procesach, ale nie tych, które każą nam posiadać (must have!), tylko tych, które mówią coś ważnego lub ciekawego o świecie, w którym żyjemy. I o nas samych. Mniej o produktach, które chcą być kupowane, więcej o artefaktach, przejawach funkcjonowania kultury, które pragną być interpretowane.

 
Na zdjęciu: kadr z filmu wizerunkowego Vitsoe o modułowym systemie półek