Kintsukuroi (jap.: złota naprawa) to japońska sztuka naprawiania potłuczonej ceramiki. Polega na sklejaniu fragmentów rozbitego naczynia lakiem wymieszanym ze sproszkowanym złotem lub srebrem.

W japońskiej estetyce równie ciekawe i piękne co wrażenia wizualne są dodatkowe konteksty i metafory, które domagają się rozszyfrowania, czasami na poziomie intelektualnym, innym razem – czysto emocjonalnym. Egzotycznie brzmiące hasła (wabi-sabi, kintsugi, natsukashii, mono no aware, etc.) w zaledwie kilku sylabach (w miejsce naszych europejskich, rozległych akapitów) zawierają całą niedosłowność i przewrotność zjawisk.

Kultura łączy się z materią, codzienność z poezją, a życie ludzi z istnieniem przedmiotów. W japońskiej mentalności to wszystko splata się naturalnie i zrozumiale, metaforycznie, czasami aż metafizycznie.

Rachel Sussman, Sidewalk kintsukuroi

Rachel Sussman, Sidewalk kintsukuroi

I tak kintsukuroi jest nie tylko metodą naprawiania „skorup”, ale, poziom wyżej, przekonaniem, że stłuczki i reperacje są nieodłącznym elementem cyklu życia i w żadnym wypadku nie należy tych zdarzeń ukrywać. Przeciwnie: nie (re)tuszuj, tylko eksponuj! Uszlachetniaj rysy złotem.

Being damaged can be part of the story (not the end).

Czy nie jest tak, że za pomocą takich technik jak kintsukuroi docieramy do sedna kultury materialnej? Bo sklejone złotem naczynie opowiada nie tylko swoją historię, ale jest też portretem użytkownika. Lustrem, w którym odbija się jego rozumienie starości.  Niechęć do tego, co tymczasowe, jednorazowe. Wyrozumiałość dla czegoś, co nie jest doskonałe. Wysiłek odzyskiwania czegoś, co z powodzeniem mogłoby wylądować w koszu na śmieci.

I czułość (a przecież „to tylko przedmiot”).

PS. Jeśli chciał(a)byś wziąć udział w warsztatach kintsukuroi, daj nam znać.

3 filmy o sztuce kintsukuroi: filozoficzny, instruktażowy i historyczny: