Menu Close

Category: dizajn w strategii marki (page 1 of 3)

Promocja
dla projektantów

Coraz częściej projektanci chcą świadomie budować swoje autorskie marki. Rozumieją potencjał dobrze zaplanowanej komunikacji, ale niekoniecznie wiedzą, jak się za nią zabrać. Czy to faktycznie jest takie trudne?

Read more

Telegram

Tak dużo ciekawych linków, tak mało czasu, żeby je wszystkie opisać…
A ponieważ mamy pokaźne zapasy materiałów, którymi chcemy się z Wami podzielić – bo ciekawe, bo ważne, bo warto, bo inspiracja, etc. – odkryliśmy, eureka!, stary, dobry TELEGRAM.

Read more

Jak połączyć formę z treścią?

lampy Philips

 

Rozpoczął się kolejny sezon imprez, których wspólnym mianownikiem jest wzornictwo (w najbliższym czasie Gdynia, jesienią Warszawa i Łódź). Nieodłączną częścią festiwalowych programów są prezentacje komercyjne. Firmy dbają o widoczność, ale nie zawsze potrafią złapać równowagę między priorytetami działu marketingu a potrzebami odbiorców. Podczas jednej z imprez sponsor zbudował pokaźną ekspozycję produkowanych przez siebie drzwi, ale… zapomniał dopilnować, żeby domykały się.

Read more

Jak zbudować
swoją markę?

Polskie uczelnie potrafią świetnie wyszlifować kreatywne kompetencje projektantów, ale rzadko uwzględniają w programie nauczania takie zagadnienia jak marketing czy komunikacja. Kiedy prowadzę warsztaty z komunikacji, widzę najczęściej taki obrazek: dobre (albo bardzo dobre) projekty w portfolio i… bezradność w temacie autopromocji. Być może dlatego konfrontacje talentów z rynkową rzeczywistością nadal bywają tak bolesne?

Read more

Dobre rzeczy

Lubię go za zaangażowanie i za skuteczność, z jaką realizuje projekty społeczne: komputer za 100$ dla każdego dziecka, nowe opakowanie na buty Pumy (60% mniej zużytego materiału, o 65% mniejsze zużycie energii), okulary VerBien dla meksykańskich uczniów.

Read more

Biznes Up – podsumowanie

biznes-up-lodz-design-2013

Ku mojej ogromnej radości w programie tegorocznej edycji Lodz Design Festival po raz pierwszy znalazło się wydarzenie adresowane do przedsiębiorców: konferencja Biznes Up. Zaproszeni prelegenci opowiadali o swoich doświadczeniach, o trudnościach i korzyściach, o przyjemnościach i nieporozumieniach, które pojawiają się na styku dizajnu i biznesu. Na szczęście proporcje między przedsiębiorcami a środowiskiem projektowym (którego, jak wiadomo, do korzyści z dizajnu przekonywać nie trzeba) wydawały się wyrównane.

Wystąpienia ułożyły się w bardzo ciekawy wachlarz pokazujący, jak szerokie jest rozumienie zjawiska. Dizajn może oznaczać zarówno projektowanie usług jak i konkretnego produktu, może odnosić się do wprowadzania innowacji albo metody zarządzania biznesem.

O metodzie dość dokładnie opowiedział Marcin Piotrowski odpowiedzialny za UX w Play. Trochę szkoda, że za każdym razem, kiedy zbliżał się do podania konkretnego przykładu jej zastosowania, musiał odwoływać się do „oczywistych względów, z powodu których nie może zdradzić więcej szczegółów”. Za to bardzo ciekawa (i jak na przedstawiciela korporacji jednak dość nietypowa) była zadeklarowana przez niego świadomość, że „sami z siebie wszystkiego nie wiemy, nie potrafimy”. Tym samym zwrócił uwagę na korzyści, które wynikają z uzupełnienia wewnętrznych zasobów (ludzi, wiedzy, etc.) spojrzeniem z zewnątrz: zapraszani do współpracy projektanci, specjaliści różnych dziedzin dostrzegają szczegóły, których od środka po prostu nie widać.

Ekonomistka + artysta

Subiektywnie najciekawsze było wystąpienie prezes Polskiej Fabryki Porcelany w Ćmielowie, Ingi Kamińskiej i Marka Cecuły, dyrektora artystycznego Ćmielów Design Studio, projektanta i nauczyciela, który ma na koncie genialne realizacje z porcelany (swoje, a także swoich uczniów – można je było obejrzeć w ramach programu głównego Festiwalu). Spotkanie ekonomistki i artysty w naturalny, a chwilami też komiczny sposób pokazało zderzenie odmiennych perspektyw i wyzwania, przed którymi stają interdyscyplinarne zespoły. Jedną z kluczowych kwestii okazała się komunikacja, ujednolicenie słownika, wynegocjowanie spójnych znaczeń.

Mimo różnic (jedna z mniej znaczących wyszła na jaw, kiedy na pytanie o czas trwania współpracy, podali różniące się o pół roku odpowiedzi:)) przykład Ćmielowa pokazuje wyraźnie, jakie obopólne korzyści może wygenerować zetknięcie dizajnu z biznesem: nowoczesne wzornictwo zaproponowane przez projektanta to punkt wyjścia do nowych odbiorców, kojarzących dotychczasowe wytwory jako – delikatnie mówiąc – zbyt zachowawcze.

Z drugiej strony Marek Cecuła, poza oczywistą korzyścią z wdrożenia przygotowanych konceptów w fazę produkcji, zyskuje pole do realizacji swojej zawodowej misji, której znaczenie często podkreśla: odpowiedzialność za przetrwanie rzemiosła leży po stronie projektantów, którzy powinni realizować jak najwięcej projektów uwzględniających „dotyk ręki”. Kolekcje tworzone w Ćmielowie spełniają ten postulat (fabryka łączy produkcję taśmową z rękodziełem).

„Human touch” + biznes

Równie inspirujące było wystąpienie Piotra Voelkela twórcy grupy VOX, który opowiadał o projektach realizowanych przez niego w tak różnych branżach, jak: wyposażenie wnętrz (meble VOX), edukacja i badania (m.in.: School of Form, Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej), czy promocja kreatywności i młodych talentów (Concordia Design, fundusz stypendialny, fundacja VOX Artis).

Dzięki zestawieniu tak różnych przykładów na pierwszy plan wysunął się element, który łączy nie tylko działania grupy kapitałowej Voelkela (obecność tego humanistycznego pierwiastka w podmiotach do niej należących podkreśla od niedawna sygnatura „By Human Touch”), ale – bardziej uniwersalnie – stanowi cechę charakterystyczną wszystkich przedsięwzięć odwołujących się do dizajnu (w pełnym bogactwie jego odmian i zastosowań). To, co wyróżnia biznes otwarty na dizajn to nie (a na pewno nie tylko) ładnie zaprojektowane biuro i wizytówki, ale… określone nastawienie, zestaw konkretnych przekonań.

Otwartość na zmiany (zamiast niechęci) i próby kreatywnego ich wykorzystania (zamiast dążenia za wszelką cenę do zachowania/przywrócenia status quo) oraz nieustanna czujność – na to, co dzieje się wokół, a przede wszystkim na ludzkie potrzeby –  to nowy sposób myślenia i kierunek rozwoju. Dość wymagający, ale też budujący konkurencyjną przewagę.

Podsumowując: nie wiem, czy organizatorzy Biznes Up zgodzą się ujawnić wyniki ankiety ewaluacyjnej, ale bardzo jestem ciekawa, w jakim stopniu uczestnicy zadeklarowali zmiany w postrzeganiu roli dizajnu w biznesie oraz czy mają zamiar wprowadzać konkretne wdrożenia w swoich firmach.

W kuluarach dominowały pozytywne komentarze. Zaciekawieni, „zarażeni” tematem uczestnicy obawiali się jednocześnie, czy sami wymyślą odpowiednie rozwiązania i czy będą umieli je zrealizować. Optymalnie byłoby, gdyby festiwalowe wydarzenie mogło być kontynuowane w postaci regularny warsztatów dla przedsiębiorców, którzy już wiedzą, że chcą zaangażować się w dizajn, ale nie wiedzą jeszcze JAK? Trzymam kciuki za ciąg dalszy.

LDF 2013
– subiektywny przewodnik

Lodz-Design-2013

Licznik na stronie Łódź Design pokazuje czas pozostały do otwarcia tegorocznej edycji festiwalu: 2 dni, kilkanaście godzin. Malejący dystans wzbudza we mnie przyjemny stan „nie-mogę-się-doczekać”, w organizatorach, zgaduję, nieco bardziej nerwowe reakcje:).

Temat przewodni: IT’S ALL ABOUT HUMANITY. W programie wiele wystaw i wydarzeń towarzyszących; wszystkie zapowiedzi są dostępne online. Ale ponieważ z oficjalnego programu trudno jest wyczytać, których wystaw pod żadnym pozorem nie można ominąć, poprosiłam kilka osób bezpośrednio w festiwal zaangażowanych o podpowiedzi dla zwiedzających.

Na pytanie o subiektywnie najciekawszą wystawę / punkt w programie odpowiadają (w kolejności alfabetycznej, na zdjęciach od lewej strony): Klara Czerniewska, Emilia Kołowacik, Agata Nowotny, Aga Szóstek i Małgorzata Żmijska. Wspólnym mianownikiem między nimi jest oczywiście dizajn, ale ponieważ wychodzą z nieco odmiennych środowisk i doświadczeń zawodowych, przyjmują różne perspektywy. Tym samym pokazują, jak różne oblicza i funkcje może mieć nowocześnie rozumiany dizajn i w jaki wielu aspektach naszego życia bierze udział.

 

Oto ich rekomendacje:

Klara Czerniewska (historyczka sztuki, autorka krytycznych tekstów o dizajnie, organizatorka i kuratorka wystaw):

Najciekawsze jak zwykle są wystawy programu głównego, zwłaszcza ta o zamieszkaniu (ZA-MIESZKANIE) oraz ta o empatii (DEEP NEED) w dizajnie zamówiona specjalnie na festiwal u Agnieszki Szóstek i Magdy Kochanowskiej. Ważne są również konkursy must have i make me, które pokazują, jak dużo dobrego dzieje się także w takim zwykłym, codziennym, konsumpcyjnym dizajnie.

Interesuje mnie też zalążek współpracy pomiędzy festiwalem a Muzeum Sztuki. Mam nadzieję, że w przyszłości się rozwinie. Ciekawie zapowiadają się wydarzenia dodatkowe, na przykład wystawa Drzewo kuratorowana przez Jarosława Hulbója oraz mobilna huta przygotowana przez Centrum Dziedzictwa Szkła z Krosna. Odbędą się w niej warsztaty, podczas których każdy będzie mógł sprawdzić, jak się robi ręcznie dmuchane kieliszki czy szklanki.

 

Emilia Kołowacik (dyrektor ds. rozwoju festiwalu; namawia firmy na zaangażowanie się w dizajn, więc ma okazję obserwować na bieżąco, czy polscy przedsiębiorcy zdają sobie sprawę, jakie korzyści wynikają ze współpracy biznesu z projektantami):

Z oczywistych względów najbardziej polecam BiznesUp! czyli konferencję dla firm, które postanowiły być sprytne.

Będzie inspirująco, bardzo dynamicznie. To wyjątkowa dla polskich firm okazja by spotkać najlepszych, rodzimych specjalistów zajmujących się strategią biznesową opartą na myśleniu projektowym, zarządzaniu designem, tworzeniu innowacyjnych modeli biznesowych. Odczarujemy pojęcia takie jak: design thinking, user experience, design management.

Nasi specjalni prelegenci to: Andrzej Jacaszek, Wydawca Harvard Business Review Polska oraz dyrektor zarządzający ICAN Institute, czy Alexander Grots, niezależny doradca, w przeszłości dyrektor zarządzający, odpowiedzialny za funkcjonowanie niemieckiego oddziału kultowej firmy doradczej IDEO.

 

Agata Nowotny (zajmuje się socjologią i antropologią dizajnu; bada, pisze i uczy; w poznańskiej School of Form kieruje pracami zespołu socjologicznego; kończy doktorat na temat społecznej roli dizajnu):

Bardzo się cieszę, że na największym i najlepszym polskim festiwalu projektowym wreszcie pojawia się wystawa prezentująca prawdziwe wartości projektowania i pokazująca dizajn w realnym kontekście społecznego świata.

Większości z nas słowo dizajn nadal kojarzy się z przedmiotami – „nie tylko ładnymi, ale i funkcjonalnymi”, jak to się często mówi. Tymczasem mądre i dobre projektowanie inspirowane jest realnymi potrzebami i bierze się z bliskości z ludźmi, z umiejętności słuchania ich oraz wczuwania się w ich sytuację. Innymi słowy: z empatii.

Przykłady takich rozwiązań będziemy mogli obejrzeć na wystawie „DEEP NEED – empatia i projektowanie”, której kuratorkami są Magdalena Kochanowska i Agnieszka Szóstek. Maszyna do ćwiczenia silnej woli o kuszącej nazwie Chocolate Machine, maszynka pomagająca opanować tabliczkę mnożenia, lampa budząca światłem tych, dla których dźwięk budzika jest nieznośny albo inkubator dla wcześniaków rodzących się w szpitalach w krajach rozwijających się – to tylko niektóre eksponaty.

Uprzedzam, że trudno będzie określać jako ładne lub nieładne. Ale też nie o „ładność” w nich chodzi. To są rzeczy mądre, sprytne, zmuszające do działania i interakcji; czasem pomocne lub wręcz ratujące życie, a czasem po prostu zabawne.

Warto skorzystać z oprowadzania kuratorskiego, które odbędzie się 18 października (o godzinie 11:00) i 25 października (o godzinie 17:00), żeby dowiedzieć się więcej o prezentowanych rozwiązaniach.

 

Aga Szóstek (konsultant, badacz i projektant User Experience):

Jeśli miałabym wybrać tylko jedno wydarzenie, na którym mogłabym się pojawić w ramach festiwalu i nie mogłaby to być wystawa, która przygotowałam razem z Magdą Kochanowską:), wybrałabym konferencję FOOD | DESIGN | HUMANITY.

Jedzenie kojarzy się z podstawową potrzebą, którą zaspokaja się bez specjalnych potrzeb etyczno-estetycznych. Jednak coraz częściej pojawia się określenie MINDFULNESS w kontekście projektowania jedzenia oznaczające to, że posiłki mogą stać się nie tylko rutynami, ale także rytuałami. Mam nadzieję, że konferencja pokaże, w jaki sposób ta dziedzina rozwija się w Polsce.

 

Małgosia Żmijska (dyrektor programowa festiwalu):

Po raz kolejny: DEEP NEED. Wystawa obejmuje obiekty i aplikacje powstałe jako efekt pracy projektanta zorientowanego na użytkownika (user centered). Dla mnie wystawa niesie wyjątkowy potencjał emocjonalny właśnie dlatego, że prezentowane na niej rozwiązania są odpowiedzią na nasze konkretne codzienne problemy. Jest wymagająca w odbiorze (estetyka nie odgrywa w niej istotnej roli) i wymaga wczucia się w obiekty i zrozumienia idei jaka za nią stoi, ale nagrodą jest poznanie możliwości jakie daje projektowanie inspirowane naszymi potrzebami.

Autorami oryginalnych zdjęć są: Michał Chojnacki (Emilia i Małgorzata), Jędrzej Sokołowski (Klara).

© 2017 MATERIALIŚCI. All rights reserved.

Theme by Anders Norén.